Przejdź do głównej zawartości

Samotność bohatera romantycznego i człowieka współczesnego.

 


Samotność bohatera romantycznego i człowieka współczesnego.

I. Literatura podmiotu:

1. Andrzejewski Jerzy, Popiół i diament, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wydawnictwo

1985

2. Hemingway Ernest, Stary człowiek i morze, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa

1973

3. Mickiewicz Adam, Konrad Wallenrod, Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik, Warszawa

1949

4. Słowacki Juliusz, Hymn o zachodzie słońca, Wydawnictwo „Książnica”, Katowice 2000,

II. Literatura przedmiotu:

1. Jerzy Andrzejewski [w:] Autorzy naszych lektur pod red. W. Maciąga, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 1973, str. 221 - 230

2. Jerschina S., Libera Z., Sawrymowicz E., Konrad Wallenrod [w:] Literatura polska okresu romantyzmu, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1974, str. 64 – 69

3. Lyszczyna J., Modlitwa tułacza [w:] Poezja polska. Interpretacje pod red. K. Heskiej-Kwaśniewicz, B. Zelera, Wydawnictwo „Książnica”, Katowice 2000, str. 116 - 123

4. Szybist M., Każdy człowiek i życie, Stary człowiek i morze, [w:] Lektury obowiązkowe, pod red. S. Balbusa i W. Maciąga, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 1973, str.433 – 438

II. Ramowy plan wypowiedzi:

1. Określenie problemu:

Samotność człowieka jest obecna w literaturze zarówno romantycznej jak i współczesnej. To element ludzkiego losu.

2. Kolejność prezentowanych treści:

- wieloznaczność pojęcia „samotność” w oparciu o różne definicje tego słowa;

- romantyczny patriota - Konrad Wallenrod:

a/ świadomy wybór tragicznej drogi,

b/ samotność wśród obcych;

- patriota skażony wojną – Maciek Chełmicki:

a/ samotność konieczna,

b/ próba powrotu do ludzkiego świata;

- wyspa z dala od brzegu - „Hymn o zachodzie słońca”:

a/ nostalgiczne wyznania stęsknionego wędrowca,

b/ indywidualne poszukiwanie kontaktu z utraconym światem;

- samotna walka z samym sobą - Santiago

a/ tęsknota za bratnią duszą,

b/ samotność złem koniecznym do osiągnięcia celu.

3. Wnioski:

- samotność obejmuje wszystkie obszary ludzkiego życia, zarówno fizyczne jak i psychiczne;

- jest elementem inspirującym pisarzy do kreowania w literaturze postaci o bogatej psychice;

- samotność jest tematem uniwersalnym, obecnym w literaturze we wszystkich epokach literackich.


Samotność człowieka jest obecna w literaturze zarówno romantycznej jak i współczesnej. To element ludzkiego losu. Czym jest samotność?

Samotność kojarzona jest najczęściej z poczuciem wyobcowania i nostalgią. Jest wiele jej rodzajów. Najbardziej jednak dotkliwe jest poczucie opuszczenia, całkowitej izolacji, utraty kontaktu z innymi. Samotność jest przygnębiająca, zwłaszcza, jeśli trwa długo, ale czasem bywa potrzebna. Cenią ją szczególnie artyści. W literaturze z motywem samotności wiążą się głównie postacie spiskowców, banitów, opuszczonych kochanków, romantycznych poetów, osób „chorych”, odrzuconych przez społeczeństwo.

Typowym samotnikiem epoki romantyzmu jest Konrad Wallenrod, tytułowy bohater powieści poetyckiej Adama Mickiewicza.

W swoim życiu Konrad zostaje postawiony w bardzo trudnej sytuacji. Musi wybierać, czy działać zgodnie z własnym sumieniem, honorem rycerskim i zyskać szczęście u boku ukochanej Aldony czy też za pomocą podstępu, nie zważając na honor rycerza, rezygnując ze szczęścia podstępnie walczyć z Zakonem Krzyżackim i zrobić wszystko dla swej Ojczyzny Litwy. Decyduje się na to drugie, a tym samym skazuje się na samotność.

Stokroć przeklęta godzina,

W której od wrogów zmuszony chwycę się tego sposobu”.

Jako Wielki Mistrz żyje wśród obcych i jest samotny. Działa w myśl zasady „cel uświęca środki”. Nie waha się użyć kłamstwa, podstępu czy morderstwa dla dobra Ojczyzny - Litwy. Skazuje sam siebie na samotność. Życie upływa mu w ciągłym napięciu, samotności i złorzeczeniach na zły los. Jest wyobcowany i smutny, nie lubił zabaw i biesiad, większość czasu spędzał w odosobnieniu.

Konrad światowej nie lubił pustoty,

Konrad pijanej nie dzielił biesiady.

(...) zamknięty w samotnym pokoju,”

Jego heroiczne ale podstępne działania usprawiedliwia jego patriotyzm, miłość do Ojczyzny gnębionej przez Zakon. Konrad postąpił jak prawdziwy romantyczny patriota, równocześnie jest postacią tragiczną. Tragizm jego wynikał z samotności. Samotnie walczył ze złem i samotnie zakończył życie samobójstwem pozbawiony honoru rycerza i swej ukochanej kobiety .Poeta ukazał tu postawę zwana "wallenrodyzmem " .Jest to postawa człowieka walczącego o słuszną sprawę nawet za cenę utraty honoru, walczącego podstępem ale w ostateczności nieszczęśliwego i samotnego w swej walce.

Wątek miłosny, życie bez ukochanej kobiety, pogłębia samotność Konrada. Również jego litewskie korzenie sprawiają, że wśród braci zakonnych czuje się obco i nieswojo. Konrad mimo, że otoczony braćmi zakonnymi i z Halbanem przy swym boku z całą pewnością doświadczył „samotności w tłumie”. Wybierając walkę odmówił sobie prawa do szczęścia, spokoju, psychicznego ładu, normalnego życia rodzinnego z ukochaną kobietą. Pozostał tragicznie samotny - ze swymi moralnymi wątpliwościami, nadzieją na zemstę wobec Zakonu, tęsknotami do zwykłego życia. Walczył w samotności, było mu ciężko, ale walczył za swe ideały, a samotność, została przez niego świadomie wybrana. Ale „ Szczęścia w domu nie zaznał, bo go nie było w ojczyźnie” - ukrywanie tożsamości, własnych myśli, uczuć i pragnień to życie w ponurej samotności. Szczerość i prawda, które zagwarantowane są przez życie małżeńskie na Litwie, zamienia Konrad na pełną mistyfikacji i kłamstwa samotność w murach krzyżackiego Zakonu.

Patriotyzm romantyczny zawsze kojarzy się z cierpieniem. Ale czy tylko w XIX wieku patriota to człowiek samotny, cierpiący, zmuszony do dokonywania trudnych wyborów? Nic bardziej mylnego. Patriotyzm i samotność nieustannie idą w parze. Oto ponad 120 lat po ukazaniu się powieści Mickiewicza pojawia się kolejny bohater samotnik, walczący o wolność. To Maciek Chełmicki, bohater „Popiołu i diamentu” Jerzego Andrzejewskiego. Inne czasy, inna rzeczywistość, inne pojęcie patriotyzmu, ale ta sama samotność, ta sama kwestia wyboru. „Muszę czy chcę? – zdaje się ponownie pytać wojenny samotnik Andrzejewskiego.

Oto zaraz po zakończeniu działań wojennych młode pokolenie Polaków, zdziesiątkowane przez wojnę, żyje nadal pojęciami wytworzonymi w ciężkich latach okupacji i walki podziemnej, wierne ideałom żołnierskiego koleżeństwa, honoru i subordynacji, a zarazem świadome ich dewaluacji w nowych warunkach i przeświadczone, że dalszy opór pozbawiony jest sensu i szans powodzenia.

Maciek Chełmicki, główny bohater „Popiołu i diamentu”, reprezentuje pokolenie Kolumbów (ma dwadzieścia cztery lata). W czasie wojny przystąpił do Armii Krajowej, w 1944 roku brał udział w powstaniu warszawskim, a po jego klęsce przyjechał do Ostrowca. Nie ma rodziny: matka i brat zginęli, a ojciec wyemigrował do Londynu. Chłopak jest więc samotny, brakuje mu prawdziwego domu, gdzie czekano by na niego i gdzie mógłby wrócić. Mimo zakończenia wojny, nie może wyjść z podziemia – ciąży na nim rozkaz zabicia sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PPR (Polskiej Partii Robotniczej), Stefana Szczuki. Zakochuje się jednak w Krystynie Rozbickiej, barmance hotelu „Monopol” i chce zacząć prowadzić normalne życie. Postanawia więc, że Szczuka będzie ostatnią osobą, którą zabije. Plan zostałby wykonany w pełni, gdyby nie przypadkowa śmierć Maćka już po wypełnieniu rozkazu. Idąc na spotkanie z Krystyną, ginie on od kul przypadkowo przechodzącego patrolu wojskowego.

Chełmicki to osoba rozdarta pomiędzy dwoma targającymi nim uczuciami. Z jednej strony jest obowiązek. Jako żołnierz nie ma prawa odmówić wykonania rozkazu. Z drugiej strony pojawiają się wątpliwości – czy w czasie pokoju nadal można bezkarnie zabijać ludzi, na dodatek nie wroga niemieckiego, który okupował polską ziemię, a samych Polaków? Brak przekonania o zasadność tego typu przedsięwzięcia zrodził się w głowie Maćka w chwili poznania przez niego kobiety. Krystyna , z którą spędza noc w hotelu „Monopol”, uświadamia mu, że poza żołnierskim obowiązkiem są też istotne wartości, dla których można żyć, takie chociażby jak miłość. Maciek odczuwa ogromną potrzebę zmiany. Zbrzydło mu zabijanie, nie widzi też sensu w dalszym ukrywaniu się. Krystyna uświadamia mu, że do tej pory żył samotnie, że tak naprawdę nie miał bratniej duszy. Czuje, że wyznawane przez niego ideały nagle straciły swoje dawne znaczenie, że tak naprawdę dotychczasowe jego życie to życie samotnika. Kiedyś wierzył, że ludzie z którymi zabijał wrogów to najlepsi przyjaciele. Teraz dostrzega, że jeden z nich Andrzej Kossecki jest tylko dowódcą, starszym rangą żołnierzem. Sprzeczne racje i świadomość tego, że tak naprawdę nie może wybrać ani jednego, ani drugiego rozwiązania bez poniesienia przykrych konsekwencji, sprawiają, że Maćka nazwać można bohaterem tragicznym, uwikłanym w niesprzyjający, wrogi wręcz, mu los. Jego samotność jest koniecznością, ale można się z niej wyrwać. Trzeba się z niej wyrwać i żyć normalnie.

Chełmicki podczas spaceru z Krystyną, udaje im się dotrzeć na cmentarz, odnajdują tam grób chłopaka, który zginął w 1915 roku, będąc w tym samym wieku co Maciek teraz. Na grobie tym wyryta została treść utworu Norwida „Za kulisami”, motto całej powieści:

Coraz to z ciebie, jako z drzazgi smolnej,

Wokoło lecą szmaty zapalone;

Gorejąc, nie wiesz, czy? stawasz się wolny,

Czy to, co twoje, ma być zatracone?


Czy popiół tylko zostanie i zamęt,

Co idzie w przepaść z burzą? - czy zostanie

Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament,

Wiekuistego zwycięstwa zaranie!...


Chłopak zastanawia się wówczas, co po nim zostanie: czy zapisze się w historii jako diament, czy satraci się w niej jak rozrzucona samotna garść popiołu.

Sama śmierć Maćka jest zupełnie przypadkowa. Skumulowane w nim emocje wzięły górę, zamiast zatrzymać się, gdy patrol tego od niego żądał, chłopak zaczął uciekać. Jego śmierć nabiera absurdalnego charakteru – jest niespodziewana, zupełnie nie pasująca do całego misternie ułożonego przez niego planu. Umiera samotnie.

Jakże podobne są postacie Konrada i Maćka. Każdy z nich działa w imię wyższych celów i jest patriotą. Każdego z nich życie stawia przed skomplikowanym wyborem, który powoduje samotność i rozterki. Każdy kończy zadanie, którego się podjął, ale obaj samotnie umierają, chociaż żyli w tłumie ludzi.

Kolejnym utworem o samotności jest „Hymn o zachodzie słońca” Juliusza Słowackiego. To przepiękny utwór napisany 19 października 1836 roku „o zachodzie słońca na morzu przed Aleksandrią”, w trakcie jednej z wielu podróży autora. Juliusz Słowacki był emigrantem, skazanym na egzystencję z dala od ojczyzny. Tęsknota za krajem, samotność, wyobcowanie wyzwoliły w poecie uczucie wielkiej pustki, osamotnienia. W swoim utworze zawiera więc bardzo osobiste wyznanie, skargę na istniejący porządek świata, którego nie jest w stanie zmienić. Stanowi on niesamowite wyznanie podmiotu lirycznego - samotnego podróżnika, szukającego swego miejsca na świecie, próbującego odnaleźć wśród wszystkich zakrętów życia drogę do domu - ojczyzny. Nie jest mu jednak dane zakotwiczenie w spokojnym porcie, gdzie towarzyszyłoby mu poczucie bezpieczeństwa, wciąż płynie okrętem po wzburzonym oceanie swych losów, wiedząc, że nigdy nie dotrze do celu. Jego jedynym przyjacielem staje się Bóg, do którego też kieruje swe słowa „Smutno mi, Boże!”, które następnie zostaje powtórzone po każdej strofie utworu. Podróżnik stwierdza, że wszystko co się dzieje dookoła jest dziełem Boga. Słowa te określają wizerunek człowieka pogrążonego w smutku, melancholii i samotności. Świadomość przemijania i tęsknota do ojczyzny, do której nigdy nie wróci, sprawiają, że podmiot liryczny cierpi. Jest zrezygnowany i pogodzony ze swoim losem samotnym wędrowcem.

Zdaje on sobie sprawę, że to właśnie dla niego na niebie rozpostarta jest tęcza, której barwy współgrają ze złocistym niebem i lazurowym morzem. Podziwia gamę wszelkich kolorów, lecz mimo to nie jest w stanie zapomnieć o smutku i osamotnieniu. Piękny krajobraz obcej ziemi nie zastąpi mu widoku ojczyzny, której pragnie całym sobą. On jest jej częścią, bez niej nie jest w stanie istnieć - jest pusty, czuje się szarym, zwykłym człowiekiem z "twarzą jednakową" dla otaczających go ludzi. Jest samotny wśród tłumu, zagubiony wśród wielu. Tylko przed Bogiem jest w stanie otworzyć głąb swego serca, powiedzieć Mu o wszystkim, co wciąż go dręczy. Przed obcymi ludźmi musi ukrywać swe uczucia, ozdabiając twarz maską.

Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,

Ciszę błękitu.

On pozostanie zagubiony i samotny na środku morza,

Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany,

Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,”

Jest zrozpaczony, wie, że nawet po śmierci, jego ciało będzie pielgrzymem dalekim od ojczystej ziemi. Opisując swoje uczucia, wypowiada się w imieniu wszystkich emigrantów. Tęsknota wypełniająca ich serca jest nie do zniesienia, muszą się buntować, ponieważ z takim bólem trudno żyć. Wszyscy są samotni. Słowacki w ten sposób celowo utożsamił siebie ze zbiorowością, przyjmując cechy typowego polskiego romantyka: patrioty – poety – pielgrzyma. W ten sposób uczynił z siebie symbol, co miało sugerować, że podmiot liryczny wyraża to samo, co wyraziliby wszyscy będący w takiej samej sytuacji. Los Polaka - tułacza przygnębia poetę. Do poczucia samotności dołącza słabość i bezradność.

Z pewnością można powtórzyć za Mickiewiczem:

„ Szczęścia w domu nie zaznał, bo go nie było w ojczyźnie”

Podmiot liryczny Słowackiego to kolejny patriota cierpiący z mieniem Ojczyzny na ustach. Tym razem jednak wymiar jego cierpienia i samotności wydaje się być bardziej uniwersalny. Dzięki tęsknocie i samotności pielgrzym polski żyje. A fakt, iż uczucie samotności i tęsknoty potęguje się w momencie patrzenia na bezmiar wód i potęgę przyrody, powoduje, że uczucia stają się mocniejsze i bardziej zapadają w serce.

I w tym momencie należy przywołać kolejną postać samotnika. To Santiago, bohater narodzonego Literacką Nagrodą Nobla opowiadania Ernesta Hemingway’a „Stary człowieka i morze”.

Santiago był siedemdziesięcioletnim człowiekiem, który został bardzo doświadczony przez los. Jego żona umarła, ale wciąż o niej myślał i wciąż mu jej bardzo brakowało.

Niegdyś na ścianie wisiała też kolorowa fotografia żony, ale ją zdjął, bo patrząc na nią czuł się zbyt samotny”.

Rybak szanował przyrodę i znał jej tajemnice. Będąc jej całkowitym sprzymierzeńcem i przestrzegając jej praw przetrwał na bezkresach wód. Będąc samotnym w niej szukał również „bratniej duszy”. Lubił z nią obcować, a świadczą o tym jego liczne rozmowy ze zwierzętami. Samotny rybak odnalazł w złowionej przez siebie wielkiej rybie - w marlinie przyjaciela, powiernika jego trudów i przedsięwzięć, jednak okrutna rzeczywistość kazała mu go unicestwić.

Poruszonym przez Hemingwaya w opowiadaniu „Stary człowiek i morze” zagadnieniem jest przyjaźń i tęsknota za bratnią duszą samotnego człowieka. Niezwykła więź, jaka istniała między starcem i kilkunastoletnim Manolinem była bardzo specyficzna. Powstała dzięki wspólnej miłości obydwu do morza i łowienia ryb. Gdy chłopiec miał pięć lat starzec pozwalał mu nosić swój osprzęt, a nawet zabierał go na połowy. Od tamtej pory byli niemal nierozłączni. Stosunki, jakie między nimi panowały były czymś pomiędzy relacjami uczeń-mistrz, a ojciec-syn. Z pozoru szorstkie, ale tak naprawdę serdeczne. Nie okazywali sobie uczuć, nie byli wylewni w swoich wypowiedziach, lecz stali się sobie bardzo bliscy. Ojciec Manolina zabronił mu pływania z Santiago, ponieważ, jak wierzyli okoliczni rybacy, prześladował go pech. Pomimo to chłopiec pozostał lojalny wobec starca i robił wszystko, co mógł, by pomóc samotnemu przyjacielowi na lądzie. Młodzieniec w bezinteresowny sposób pomagał w codziennych czynnościach biednemu rybakowi, który nie złowił ryby od osiemdziesięciu czterech dni. Zapewniał mu pożywienie oraz dbał, by ten nie czuł się osamotniony, czy gorszy od innych rybaków. Zapewniał go: „Jest wielu dobrych rybaków i kilku wspaniałych. Ale nie ma takiego jak ty”. Wsparcie psychiczne, jakiego udzielał starcowi sprawiło, iż ten nigdy nie przestawał wierzyć w swoje umiejętności. Ta wielka przyjaźń była również wspaniałą motywacją dla Santiago osamotnionego na morzu. Często myślał o chłopcu. Stary rybak był zmuszony wypłynąć w morze bez chłopca, który go bardzo kochał. Bardzo brakowało mu małego pomocnika, czuł się na morzu samotnie:

Chciałbym tu mieć chłopca. (…) Nikt nie powinien zostawać sam na starość, ale to nieuniknione”.

Po powrocie bohatera do wioski z opisanego w opowieści połowu, Manolin zaopiekował się natychmiast starcem. Poprzez swoje wzruszenie dał czytelnikowi do zrozumienia, iż jako jedyny rozumiał Santiago oraz, że był niezwykle dojrzały, pomimo młodego wieku.

Dzięki opisanej historii Hemingway zwrócił uwagę, iż każdy człowiek, niezależnie od wieku, potrzebuje drugiej osoby. Nawet najwięksi samotnicy muszą mieć kogoś, na kim będą mogli polegać. Siła przyjaźni pozwoli człowiekowi przeżyć największe klęski oraz dodatkowo wzbogaci smak zwycięstwa. Po pierwsze Manolin robi wszystko, by duma Santiago nigdy nie ucierpiała. Młodzieniec wiedział, iż starzec nie złowił ryby od wielu dni, ale mimo to wciąż powtarzał mu, że jest najlepszym rybakiem, jakiego zna.

Mimo podeszłego wieku będąc sam w niewielkiej łódce Santiago na morzu wykazał się samodzielnością i zaradnością. Na łódce wypowiedział wiele mądrości życiowych, które wynikały z jego specyficznej inteligencji i doświadczenia. Przykładem może być ta sentencja:

Człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać”.

W tych dwóch zdaniach zawarł swoją najważniejszą prawdę życiową, dzięki której potrafił zrozumieć więcej od zwykłego człowieka. Santiago charakteryzował się tym, że uparcie dążył do obranego wcześniej celu. Wykazał to łowiąc marlina, gdzie również nie była obojętna jego niewiarygodna wytrwałość. Wierzył w siebie, lecz można było zauważyć, iż przez cały czas walczył ze zwątpieniem, które następowało w miarę upływu stanowczo za długich godzin zmagań z marlinem. Udowodnił, że sam na „środku morza” potrafi być kimś więcej niż zwykłym rybakiem, pokazał, iż analizując swoje dotychczasowe życie można sobie pomóc w osiągnięciu celu, w tym przypadku jakże ważnego. Dzięki swojej odwadze oplecionej walecznością i siłą ducha osiągnął nie tylko swój cel, ale również udowodnił, że samotni ludzie w sędziwym wieku potrafią jeszcze bardzo dużo zdziałać. Tym razem samotność stała się niezwykle ważnym środkiem do osiągnięcia celu, do udowodnienia, że jest się człowiekiem wartościowym i mogącym wiele zdziałać.

Decyzja Kubańczyka budzi w czytelniku podziw i aprobatę. W drodze do zwycięstwa główny bohater musiał walczyć nie tylko z rybą, ale również z własnymi słabościami. Wzniósł się ponad ból fizyczny, starość, zmęczenie i dokonał rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej. Zabił sam marlina mierzącego około pięciu i pół metra i ważącego ponad ponad sześćset siedemdziesiąt pięć kilogramów. Stracił go co prawda przez atak rekinów, lecz Santiago to wielki samotnik - zwycięzca. Przebywał, powtarzając z Słowackim

„Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem”

i wygrał samotną walkę z przeciwnościami losu, z własną słabością.


Kończąc swe rozważania o samotności pragnę , by właśnie ta postać utkwiła wszystkim w pamięci. Samotność nie zawsze jest klęską, nie zawsze kończy się samotną śmiercią z dala od bliskich, z dala od świata. Santiago zapewne nadal będzie żył sam w swej nędznej chatce, ale jego życie będzie miało sens.

Starałem się udowodnić, że samotność obejmuje wszystkie obszary ludzkiego życia, zarówno fizyczne jak i psychiczne. Jest elementem inspirującym pisarzy do kreowania w literaturze postaci o bogatej psychice. To temat uniwersalny, obecnym w literaturze we wszystkich epokach literackich, dotyczący człowieka w każdym czasie, w każdej chwili jego życia.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzieło literackie a jego filmowa adaptacja

    Dzieło literackie a jego filmowa adaptacja WSTĘP: 1.Znaczenie słowa „adaptacja” wg „Słownika języka polskiego” (przystosowanie utworu literackiego np. na potrzeby filmu; zmiany budowy i funkcji organizmów korzystne dla zachowania gatunku; przystosowanie do nowego środowiska). 2.Wyrazy bliskoznaczne do wyrazu „adaptacja”. ROZWINIĘCIE: 1.Historia filmowych adaptacji utworów literackich (pierwsze nieme adaptacje np. „Dr Jekyll i Mr. Hyde” reż. John Barrymore wg opowiadania Roberta Louisa Stevensona rok 1920). 2.Najsłynniejsze adaptacje filmowe: - „Przeminęło z wiatrem” (USA, 1939) w reżyserii Victora Fleminga na podstawie książki Margaret Mitchell; - „Quo Vadis” (USA,1951) reżyser Mervyn LeRoy, na podstawie oczywiście powieści Henryka Sienkiewicza; - polska wersja tej powieści nakręcona przez Jerzego Kawalerowicza w 2001 roku z muzyką Jana Kaczmarka laureata Oscara za najlepszą muzykę filmową (do filmu „Marzyciel”); - „Matka Joanna od Aniołów” reż. ...

Przyczyny i skutki przemiany wewnętrznej bohatera literackiego.

  Przyczyny i skutki przemiany wewnętrznej bohatera literackiego. I. Literatura podmiotu: 1. Dostojewski Fiodor, Zbrodnia i kara , Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1955 2. Mickiewicz Adam, Pan Tadeusz, Czytelnik, Kraków 1949 3. Mickiewicz Adam, Dziady cz. IV, III [w] Utwory dramatyczne, Czytelnik, Kraków 1949 4. Słowacki Juliusz, Kordian , Buchmann Sp.z o.o, Warszawa 2011 II. Literatura przedmiotu: 1. Górski K., Adam Mickiewicz, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1989, str.162-171 2. Jakóbiec M., Historia literatury rosyjskiej, t.II , Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1976, str. 260-305 3. Kulczycka-Saloni J., Juliusz Słowacki [w] Romantyzm, Pozytywizm, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1990, str. 110-118 4. Nosowska D., opracowanie do „Pana Tadeusza”, Wydawnictwo Park sp. z o.o., Bielsko –Biała 2005, wyd. I, str. 237-240 5. Polańczyk D., Zbrodnia i kara , Biblioteka Wysyłkowa, Lublin 1997, str. 33-38 6. Szczepanik J., Kruszczyńska A....

Motyw upadku i nawrócenia

  Caravaggio - Nawrócenie św. Pawła w drodze do Damaszku                 Motyw upadku i nawrócenia . 1.Określenie problemu: Upadek i nawrócenie jako elementy życia człowieka od chwili jego pobytu w świecie stworzonym przez Boga – upadek Adama i Ewy. 2.Kolejność prezentowanych argumentów: a) bohater na drodze upadku: - prześladował chrześcijan (Szaweł - Paweł) - prowadził hulaszczy tryb życia (Andrzej Kmicic) - był bezwzględny dla dłużników(Lucjan Bohme) b) moment nawrócenia: - objawienie (Szaweł - Paweł) - odkrycie podstępu Radziwiłłów i zarzut zdrady (Andrzej Kmicic) - egzekucja komornicza u byłej dziewczyny i samobójstwo jednego z dłużników( Lucjan Bohme) c) bohater po nawróceniu: - głosi słowo Boże(Paweł) - staje się bohaterem narodowym, patriotą (Andrzej Kmicic) - naprawia krzywdy, jakie wyrządził dłużnikom (Lucjan Bohme) Wnioski: 1. Człowiek ma skłonność do upadku moralnego. 2. Nawrócenie jest przejawem o...