Przyczyny i skutki przemiany wewnętrznej bohatera literackiego.
I. Literatura podmiotu:
1. Dostojewski Fiodor, Zbrodnia i kara, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1955
2. Mickiewicz Adam, Pan Tadeusz, Czytelnik, Kraków 1949
3. Mickiewicz Adam, Dziady cz. IV, III [w] Utwory dramatyczne, Czytelnik, Kraków 1949
4. Słowacki Juliusz, Kordian, Buchmann Sp.z o.o, Warszawa 2011
II. Literatura przedmiotu:
1. Górski K., Adam Mickiewicz, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1989, str.162-171
2. Jakóbiec M., Historia literatury rosyjskiej, t.II, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1976, str. 260-305
3. Kulczycka-Saloni J., Juliusz Słowacki [w] Romantyzm, Pozytywizm, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1990, str. 110-118
4. Nosowska D., opracowanie do „Pana Tadeusza”, Wydawnictwo Park sp. z o.o., Bielsko –Biała 2005, wyd. I, str. 237-240
5. Polańczyk D., Zbrodnia i kara, Biblioteka Wysyłkowa, Lublin 1997, str. 33-38
6. Szczepanik J., Kruszczyńska A., opracowanie do „Kordiana” Buchmann Sp.z o.o, Warszawa 2011, str. 111-132
7. Witkowska A., Mickiewicz słowo i czyn, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1975, str. 38-45, 119-121
III. Ramowy plan wypowiedzi.
Wstęp:
Przemiana wewnętrzna jako przejaw zmienności natury ludzkiej.
Kolejność prezentowanych treści:
1. Obraz życia bohaterów literackich i jego wpływ na wewnętrzną przemianę:
- Gustaw (IV cz. Dziadów) jako nieszczęśliwy kochanek;
- romantyczna miłość Kordiana;
- hulaszczy tryb życia Jacka Soplicy;
- filozofia zabójstwa ubogiego studenta Raskolnikowa.
2. Moment wewnętrznej metamorfozy czynnikiem kształtującym osobowość bohaterów:
- więzienne przeistoczenie się Gustawa – nieszczęśliwego kochanka w patriotę Konrada;
- porzucenie mrzonek i przemiana Kordiana w człowieka czynu na szczycie Mont Blanc;
- zabicie Stolnika drogą Jacka Soplicy do zmiany osobowości i rozpoczęcia nowego etapu życia;
- biblijna przypowieść o wskrzeszeniu Łazarza początkiem drogi Raskolnikowa ku duchowemu odrodzeniu.
3. Bohaterowie literaccy potwierdzeniem psychologicznej zmienności ludzkiego charakteru:
- walka o Polskę w więziennej celi spełnieniem życiowej misji Konrada;
- nieudany zamach Kordiana na cara jako głos patrioty w walce o polskość;
- działalność księdza Robaka przykładem odkupienia win i naprawienia błędów młodości;
- cierpienie i udręka Raskolnikowa drogą do wewnętrznego zmartwychwstania.
Wnioski:
Przedstawieni bohaterowie prezentują przemianą pozytywną.
Przemiana wewnętrzna to zawsze proces długotrwały i złożony.
Każdy ma zawsze możliwość zmiany swego dotychczasowego życia.
Przemiana każdego człowieka rozgrywa się w konkretnym miejscu, czasie, z konkretnych powodów, nie jest zawieszona w próżni.
Przemiana wewnętrzna jako przejaw zmienności natury ludzkiej.
Przemiana wewnętrzna to gruntowna zmiana sposobu zachowania, myślenia. Wynika ze zmienności natury ludzkiej. Człowiek zmienia się w każdym wieku oraz w wyniku różnorodnych czynników, które kierują jego losem. Często wpływ mają na niego inni ludzie. Niekiedy przemiana wewnętrzna to proces bardzo powolny, niekiedy – szybki. W swej wypowiedzi zaprezentuję kilka postaci literackich, które ową przemianę przeszły.
Przyjrzyjmy się ich życiu przed przemianą, gdyż to właśnie wówczas wystąpiły czynniki, które o przemianie zadecydowały.
Pierwszą z omawianych przeze mnie postaci to Gustaw – Konrad. Gustaw-Pustelnik jest bohaterem czwartej części Dziadów Adama Mickiewicza. To typowa postać romantyczna. Jego historię poznajemy w trzech odsłonach: w godzinie miłości, rozpaczy i przestrogi.
Pierwsza z nich to dzieje miłości bohatera. Gustaw wyidealizował wybrankę swego serca. Był pewien, że ich miłości nic nie zdoła przeszkodzić. Stało się jednak inaczej. Dowiadujemy się o tragicznym miłosnym zawodzie, jaki spotkał Pustelnika. Jego ukochana zgodnie z wolą rodziców wyszła za mąż za innego, bogatszego. Pozostał ból.
„Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy...”
Godzina rozpaczy to czas dyskusji bohatera z odwiedzanym przez niego Księdzem, mistrzem z lat młodości. Gustaw przebija się na jego oczach sztyletem, a nie umiera. Jest już duchem, pojawiającym się na jawie. Udowadnia, że nie wszystko można objąć rozumem. Trzecia godzina - przestrogi, przynosi refleksję natury filozoficznej. Gustaw nie zgadza się na smutną rzeczywistość, której jest świadkiem. Uważa również, iż szczęście na ziemi może opóźnić osiągniecie szczęścia wiecznego.
„Kto za życia choć raz był w niebie, ten po śmierci nie trafi od razu...”
Kolejna postać to Kordian, tytułowy bohater dramatu Słowackiego. W akcie I spotykamy 15-letniego chłopca wywodzącego się z zamożnej rodziny szlacheckiej, trawionego romantyczną „chorobą wieku”: apatią, niechęcią do życia i poczuciem jego bezsensu. Przeżywa nieszczęśliwą miłość. Obiektem jego westchnień jest Laura, znacznie starsza od niego kobieta. Nie traktuje go poważnie. Bawi się nim i jego uczuciami. Zrozpaczony Kordian postanawia się zabić. Młodzieniec jest przepełniony marzeniami i pragnieniami dokonania czegoś wielkiego, wspaniałego i znaczącego. To melancholik i marzyciel, przerażony światem, a jednocześnie nieustannie szukający w tym świecie sensu. Nie znajduje zrozumienia u innych, czuje się wyobcowany i samotny.
„Sto we mnie żądz, sto uczuć, sto zwiędłych liści.
Boże! Zdejm z mego serca jaskółczy niepokój Daj życiu duszę i cel wyprorokuj.”
Natomiast Jacek Soplica - bohater epopei narodowej „Pan Tadeusz” to niezwykle dynamiczna postać. Reprezentuje on dziewiętnastowieczną szlachtę zaściankową. Cieszy się ogólnym szacunkiem. Z uwagi na swój bojowy charakter zostaje przywódcą szlachty w swej okolicy.
„Kłótnik, Jacek Soplica, zwany Wojewodą
Przez żart; w istocie wiele znaczył w województwie
Bo rodzinę Sopliców miał jakby w dowództwie
I trzystu ich kreskami rządził wedle woli,
Choć sam nic nie posiadał, prócz kawałka roli
Szabli i wielkich wąsów od ucha do ucha”.
Szczególną przyjaźnią darzy go magnat Stolnik Horeszko, często zaprasza na uczty do swojego zamku. Wykorzystując popularność Soplicy, zapewnia sobie tym samym dodatkowe poparcie na sejmikach. Jacek domyśla się, że przyjaźń Horeszka jest udawana, ale nie może opanować wzrastającego uczucia do Ewy, córki Horeszki. Ona również go kocha. Jednak jej ojciec nie dopuszcza myśli, że Soplica mógłby zostać jego zięciem. Starania Jacka o rękę Ewy kończą niepowodzeniem - podaniem mu „czarnej polewki”. Straciwszy wszelką nadzieję wyjeżdża, a następnie poślubia ubogą dziewczynę, której nie kocha. Staje się szaleńcem opętanym żądzą zemsty. Nieszczęśliwa miłość sprawia, że najgorsza wada bierze górę - zaczyna pić na umór i traci szacunek wśród ludzi. W końcu nieszczęsna żona umiera z żalu, zostawiając mu syna Tadeusza.
Głównym bohaterem „Zbrodni i kary” Dostojewskiego jest Rodion Raskolnikow, 23-letni były student prawa. Jest człowiekiem inteligentnym. Boryka się z problemami finansowymi, żyje w skrajnym ubóstwie i samotności. Wynajmuje maleńki pokoik na poddaszu, który przypomina raczej klitkę niż mieszkanie (odwiedzający Raskolnikowa goście mają wrażenie, że są w trumnie). Raskolnikow unika ludzi i zamyka się w sobie.
Jako człowiek posługujący się rozumem, Rodion dużo myśli i analizuje. Znając sytuację swojej rodziny oraz innych rodzin cierpiących w biednych dzielnicach Petersburga, zastanawia się, skąd tyle zła na świecie. Tworzy swoją teorię, według której ludzie podzieleni są na gorszych i lepszych. Pierwsza grupa określana jest jak „wszy”. Jedynym ich celem jest podtrzymanie gatunku ludzkiego. Można wywnioskować, że bohater nie szanuje ludzi „niższych”, wręcz wyraża się o nich pogardliwie i z ironią:
„(..)klasa pierwsza, czyli materiał, to ogólnie biorąc ludzie z przyrodzenia zachowawczy, przykładni ulegli i swą uległość miłujący.”
Natomiast ludzie „wyżsi” są inteligentni, potężni, zdolni do wielkich działań. Rodion twierdzi, że ci ludzie nie muszą przestrzegać ograniczeń, prawnych i moralnych, chcąc realizować swoje idee. Pisze artykuł „O zbrodni” . Według niego, jednostki należące do wyższej kategorii ludzi są zdolne tworzyć historię. Ideałami studenta były wielkie postacie historyczne, np. Napoleon, który popełnił zbrodnie przekraczające granice moralności. Rodion uważa siebie za człowieka wyższego. Planuje morderstwo starej lichwiarki, by przestała wyzyskiwać innych ludzi. Jej pieniędzmi chce wspomóc matkę i siostrę oraz zapewnić sobie przyszłość.
Każdy z naszych bohaterów przeżył moment wewnętrznej metamorfozy.
Niespełniony kochanek Gustaw w III części „Dziadów” przeistacza się w gorącego patriotę, walczącego o wyzwolenie swojego narodu. Symboliczna przemiana zostaje w utworze zaznaczona na dwa sposoby: przez niewytłumaczalne samobójstwo podczas godziny rozpaczy w IV części „Dziadów” oraz przez zmianę imienia w części III. W celi więziennej, w klasztorze bazylianów w Wilnie przerobionym na więzienie, śpiewające nad jego głową duchy oznajmiły mu, że wkrótce będzie wolny. Bohater zapisuje na ścianie:
„Umarł Gustaw - narodził się Konrad.”
Konrad-poeta odnajduje sens swojego życia w poświęceniu i cierpieniu za ojczyznę. Dlaczego przybiera imię Konrad? Jest to nawiązanie Mickiewicza do jego własnej powieści poetyckiej „Konrad Wallenrod”, w której tytułowy bohater poświęca szczęście osobiste dla dobra ojczyzny. Nowy bohater jest zupełnie innym człowiekiem niż Gustaw. Konrad to wielki patriota. Najważniejsza jest dla niego Ojczyzna. Miłość do kobiety została zastąpiona miłością do narodu. Gustaw-Konrad odsuwa pragnienia swojego serca na daleki plan, poświęcając się ojczyźnie. Jej wolność i niepodległość to dla niego jedyny cel w życiu.
Kordian przechodzi przemianę po nieudanym samobójstwie. W dalszym ciągu jest poszukiwaczem sensu życia, pragnącym poświęcić się dla jakiejś wielkiej idei. Staje się obserwatorem, przemierzając świat zdobywa życiowe doświadczenie, nabiera dystansu do swojego otoczenia. Wyróżnia się postawą pełną goryczy i buntu wobec praw rządzących światem. Jest bardzo rozczarowany i zniechęcony, uświadamia sobie, że rzeczywistość nie posiada żadnych ideałów – światem rządzi pieniądz, a szacunek, władzę, a nawet miłość można kupić. Z największym rozczarowaniem spotyka się podczas audiencji u papieża, który podporządkowany jest polityce i nie pochwala walki Polaków
„Niech się Polaki modlą, czczą cara i wierzą... (...)
Na podbitych Polaków pierwszy klątwę rzucę.”
Kordiana przepełnia smak goryczy i smutku, traci on resztki nadziei. Daje temu wyraz w monologu na najwyższym szczycie Alp – Mont Blanc.
Przechodzi wówczas metamorfozę. Ujawnia swoje wątpliwości wydobyte z głębi duszy, manifestuje bunt wobec świata. Otaczającą go przestrzeń nazywa „kryształową kulą”. Próbuje z niej odczytać przyszłość. Jest to przestrzeń myśli, a nie słów. Staje się indywidualistą, który ma poczucie własnej wartości, wyraża podziw dla siebie i swojej wyjątkowości. Kordian dochodzi do wniosku, że człowiek może tylko odnaleźć siebie samego oraz własne cele, kiedy przekształci myśli w działania. Decyduje się więc i tworzy hasło zachęcające do walki
„Polska Winkelriedem narodów! Poświęci się choć padnie jak dawniej! Jak nieraz!”
Arnold Winkelried to legendarny bohater Szwajcarii, który w XIV wieku poprowadził wojska szwajcarskie do boju przeciwko Austriakom, poświęcając własne życie. Do tego czynu nawiązuje Słowacki.
Scena na Mont Blanc jest momentem przełomowym w życiu Kordiana. Romantyczny, ogarnięty bólem świata kochanek o słabej psychice, który jest zdolny do tego, by odebrać sobie życie z powodu złej passy, odnajduje cel w życiu.
Moment przełomowy w życiu Jacka Soplicy jest zupełnie inny niż w przypadku poprzednich bohaterów. Umiera jego żona. Wszędzie krążą słuchy o zaręczynach Ewy z kasztelanem. Pewnego dnia będący na życiowym dnie Jacek przypadkowo znajduje się w pobliżu zamku, kiedy Stolnik zostaje zaatakowany przez Moskali. W pierwszej chwili chce ocalić Ewę i przyjść z pomocą jej ojcu, lecz gdy widzi, że Moskale przegrywają i zwycięski Stolnik znowu napawa się wygraną, uczucie zazdrości i zemsty staje się silniejsze. Nie bacząc na to co robi, Jacek chwyta karabin jednego z Moskali i strzela, raniąc śmiertelnie Stolnika. Okrzyknięty zdrajcą i stronnikiem Moskali, którzy w nagrodę dali mu część ziem Horeszków, zostawia syna pod opieką brata i ucieka za granicę. Jakiś czas później do Soplicowa docierają pogłoski o jego śmierci. W rzeczywistości tylko nieliczni wiedzą, że Jacek żyje i kieruje wychowaniem Tadeusza oraz łoży na wychowanie córki ukochanej Ewy.
Zabójstwo Stolnika Horeszki powoduje przełom i głęboką przemianę w jego życiu.
Przez ową przemianę i wszystkie inne wydarzenia Jacek pokornieje. Po burzliwych, młodzieńczych latach przychodzi czas na skruchę i poprawę. Na znak pokuty przyjmuje strój mnicha i staje się emisariuszem. Wówczas dokonuje się prawdziwa przemiana duchowa Jacka. Wraca do kraju jako emisariusz.
Natomiast Rodion Raskolnikow ma wyrzuty sumienia z powodu popełnionej przez siebie zbrodni. Nie potrafi sobie z tym poradzić i coraz bardziej pogrąża się w chaosie wewnętrznym, graniczącym z obłędem. Z tego wyrywa go Sonia – prostytutka. Wychowana w rodzinie, w której ojciec nie żałował sobie alkoholu, Sonia pokładła swe nadzieje w Bogu. Czyta Rodionowi przypowieść o wskrzeszeniu Łazarza. Raskolnikow zauważa, że Sonia czytając bardzo przeżywa przedstawione w Biblii wydarzenia. W trakcie czytania następuje swoiste misterium. Słowa ewangelii są skierowane tak jakby prosto do nich – grzeszników, którzy potrzebują odkupienia. Zawarte są tam słowa, których tak bardzo potrzebują
„Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A wszelki, który żyje, a wierzy we mnie, nie umrze na wieki.”
Zmęczony dźwiganiem swojej mrocznej tajemnicy zwierza się dziewczynie. Sonia obiecuje, że nigdy go nie opuści, ale nie usprawiedliwia jego czynu. Twierdzi, że nie wolno zabijać, bo tak Bóg nakazał i ujął to w przykazaniach. Namawia, Rodiona do przyznania się i przeproszenia Stwórcy. Tak też się staje. Rodion uświadamia sobie, jak strasznego czynu dokonał i zaczyna odpokutowanie grzechów.
Po przemianie w celi więziennej Konrad jest bohaterem, którego największą i jedyną ambicją jest doprowadzić do wyzwolenia Polski. Wielkim objawem indywidualizmu i siły bohatera jest oczywiście „Wielka Improwizacja”, w której Konrad staje na równi z Bogiem, zwraca się do niego, jakby byli na tym samym poziomie. W taki sposób ukazana jest wielkość jednostki, ale i kontrast, jaki widzimy pomiędzy dawnym Gustawem, a obecnym Konradem. Polska ma być „Chrystusem narodów” i przynieść wolność wszystkim narodom Europy. Konrad uważa , że jest wybranym spośród wszystkich, do walki z nieprzyjacielem. W Wielkiej Improwizacji zwraca się do Boga z żądaniem przydzielenia mu „rządu dusz”. Walka tego bohatera dramatu romantycznego toczy się o wielką ideę. Charakteryzuje ją:: mesjanizm (poczucie dziejowej misji, wcielenie się w mesjasza zbawiającego naród), tytanizm (gotowość podjęcia ogromnego wysiłku w imię idei), prometeizm (zdolność do nadludzkich poświęceń dla powszechnego dobra). Romantyczny indywidualizm Konrada wypływa z wiary w siłę i potęgę poezji, z przekonania o jej niezwykłym wpływie na naród, z nadziei, że poświęcenie jednostki dla ogółu nie pójdzie na marne. Konrad wypowiada znamienne słowa
„Nazywam się Milion, bo za miliony kocham i cierpię katusze.”
Kordian Słowackiego również podejmuje działanie. Chce działać dla dobra ojczyzny, chce być przywódcą. Rozpoczyna działania spiskowe. W lochach warszawskiej katedry św. Jana Kordian współplanuje zabójstwo cara. Gdy nie zostaje mu to dane – większość spiskowców opowiada się przeciwko zabójstwu cara – Kordian postanawia sam wypełnić swój obowiązek. Wybór ten wskazuje na wielką odwagę, ale też desperację bohatera. Okazuje się jednak, że bohater przecenił swoje możliwości. Odzywają się w nim wszystkie niepewności oraz zahamowania. W drodze do sypialni cara mdleje, Strach i Imaginacja zagrodziły mu drogę. Następnie trafia do szpitala psychiatrycznego. Tam, po rozmowie z Doktorem ostatecznie traci wiarę w istnienie porządku i sprawiedliwości, przechodzi głębokie załamanie. Kordiana pokonały lęki i zahamowania osadzone w głębiach psychiki. Pozostaje mu już tylko ofiara z własnego życia: śmierć przed plutonem egzekucyjnym. Ale nie wiemy do końca, czy zginął. Słowacki zostawia to zagadnienie niewyjaśnione, jakby chciał dać swemu bohaterowi kolejną szansę, uznając, iż jego działanie miało jednak sens.
Jacek Soplica wstępuje do zakonu i przybiera imię Robak. Już samo imię jest oznaką pokory i sugeruje zupełne wyciszenie, którego Jacek tak potrzebował. Dalsze losy księdza Robaka to przykład wielkiej odwagi i patriotyzmu. O księdzu z zakonu bernardynów opowiadano, że dokonał wielkich czynów w czasie wojen napoleońskich, że odniósł rany w czasie bitwy pod Jeną. Mickiewicz uczynił go również emisariuszem, który z narażeniem życia przewoził rozkazy do zniewolonej ojczyzny. Jacek staje się prawdziwym patriotą, bardzo kocha swoją ojczyznę. W Soplicowie ma dopilnować małżeństwa Tadeusza i Zosi. Jest to najprostszy sposób na pogodzenie dwóch zwaśnionych od lat rodów i przywrócenie części dziedzictwa Zosi. Ma jednak do spełnienia również inną misję - przygotowuje powstanie na Litwie, w którym ma uczestniczyć okoliczna szlachta. Dwukrotnie ratuje życie Hrabiego i Klucznika Gerwazego, spłacając niejako swój dług wobec Horeszków. Ostatnie godziny życia księdza, to spowiedź, wyjawienie swojego prawdziwego imienia największemu wrogowi Sopliców i prośba o przebaczenie, skierowana do Gerwazego. Umiera szczęśliwy, dostając list z wiadomościami o wybuchu wojny, która ma przynieść Polsce niepodległość. Po wielu miesiącach jego zasługi zostają docenione. Napoleon wyróżnia go pośmiertnie odznaczeniem legii honorowej, a Podkomorzy dokonuje rehabilitacji w oczach szlachty i przywraca jego dobre imię.
Raskolnikow pod wpływem Soni i fragmentu ewangelii przyznaje się do popełnionego morderstwa. Zostaje skazany na katorgę. Zesłanie znosi bardzo źle, gardzi ludźmi, nawet Sonią, która dobrowolnie udaje się za nim na Syberię. Nadal stroni od innych ludzi, współwięźniów traktuje arogancko. Jednak Sonia go nie opuszcza, miłość do Rodiona daje jej siłę. Gdy nie może zostać wpuszczana do więzienia w celu odwiedzin, przychodzi, by popatrzyć na okno ukochanego. Gdy Rodion dowiaduje się, że Sonia zachorowała, odczuwa tęsknotę, wzrasta w nim niepokój. uświadamia sobie jak bardzo za nią tęskni, jak bardzo ta dziewczyna jest mu w życiu potrzebna. Stopniowo staje się innym człowiekiem. Zaczyna czytać Ewangelię. Odradza się w wierze, która daje mu nową siłę i odwagę. Zaczyna inaczej traktować Sonię, kocha dziewczynę, która zmieniła jego świat. Uświadamia sobie, że może być innym człowiekiem i już jako wolny rozpocząć nowe życie przy Soni. Rozumie swoje dawne błędy. Przechodzi wewnętrzną metamorfozę i zmartwychwstaje.
Fiodor Dostojewski doprowadzając bohatera swojej powieści na skraj upadku, nie odebrał mu szansy poprawy. Droga do przemiany Raskolnikowa idzie przez cierpienie i udrękę.
Przedstawieni przeze mnie bohaterowie prezentują przemianą pozytywną. Każda z nich rozgrywa się w konkretnym miejscu, czasie, z konkretnych powodów, nie jest zawieszona w próżni. Na podstawie tych metamorfoz widzimy, iż przemiana wewnętrzna to zawsze proces długotrwały i złożony i każdy ma zawsze możliwość zmiany swego dotychczasowego życia.

Komentarze
Prześlij komentarz