Rozmowy z samym sobą. Monologi bohaterów z dzieł literackich reprezentujących różne epoki i gatunki literackie. Interpretując celowo wybrane przykłady, porównaj okoliczności życiowe, w których rodzą się refleksje oraz formę ich ekspresji.
I. Literatura podmiotu:
1. J. Kochanowski, Tren X [w] Treny, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1972
2. B. Prus, Lalka, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1973
3. J. Słowacki, Kordian, Buchmann Sp.z o.o, Warszawa 2011
II. Literatura przedmiotu
1. Adamczyk M., Chrząstowska B., Pokrzywniak J., Treny [w] Starożytność, Oświecenie, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1996, str. 250-251
2. Krzyżanowski J., wstęp do: J. Kochanowski, Treny, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1972
3. Kulczycka-Saloni J., Juliusz Słowacki [w] Romantyzm, Pozytywizm, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1990, str. 110-118
4. Kulczycka-Saloni J., Kariera i klęska Wokulskiego [w] aneks do: Lalka, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1973, t. II, str. 605-608
5. Straszewska M., Bolesław Prus [w] Romantyzm, Pozytywizm, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1990, str. 441-448
6. Szczepanik J., Kruszczyńska A., opracowanie do „Kordiana” Buchmann Sp.z o.o, Warszawa 2011, str. 111-132
III. Ramowy plan wypowiedzi
1.Teza: Rozmowy z samym sobą bohaterów literackich dotyczą zarówno spraw osobistych jak i problemów społeczno-politycznych.
2. Kolejność prezentowanych argumentów
A/ los i własny wybór wyrazem ludzkiej wędrówki po ścieżkach życia i okoliczności rodzących osobiste refleksje:
- Jan Kochanowski - rozpacz ojca po śmierci ukochanego dziecka;
- Kordian na szczycie Mont Blanc romantykiem poszukującym własnej drogi życiowej;
- powstaniec styczniowy Wokulski i jego pozytywistyczny życiorys.
B/ rozmowy z samym sobą sposobem na wyrażenia bólu i próbą rozwiązania problemów we własnej duszy:
- poetyckie poszukiwania córki jako comploratio (opłakiwanie) przez Kochanowskiego zmarłej;
- poświęcenie życia Ojczyźnie drogą Kordiana ku wolności jednostki i narodu;
- realizm w ocenie rzeczywistości i romantyzm serca przyczyną wewnętrznego rozdarcia Wokulskiego.
C/ wyrazisty i sugestywny sposób wyrażania uczuć charakterystyką postawy wskazanych bohaterów
literackich wobec ludzi i świata:
- pytania retoryczne trenu X jako brak realnej możliwości odnalezienia zmarłej;
- różnorodność środków ekspresji dowodem na walkę z samym sobą i współczesnym Kordianowi
światem;
- mowa zależna i niezależna podstawowym budulcem monologu wewnętrznego Wokulskiego
oceniającym rzeczywistość zastaną.
3. Wnioski
Zwątpienie, entuzjazm, rozpacz i nadzieja są elementami poszukiwania harmonii świata przez wskazanych bohaterów.
Rozdarcie między żądzą czynu a niemożnością jego wykonania ze względu na niesprzyjające okoliczności życiowe prowadzi do wyrażania swych uczuć w samotności, poprzez poezję i wewnętrzne rozmyślania.
Tylko ludzie o wielkim sercu, uczciwej duszy i poczuciu własnej godności potrafią ukryć, a równocześnie wyrazić swe uczucia w sposób niezwykle sugestywny.
Rozmowa z samym sobą to poszukiwanie własnego „ja”, a „poznanie samego siebie jest ważniejsze od poznania świata i praw nim rządzących” – św. Augustyn.
Rozmowy z samym sobą....Jakże często prowadzimy je sami, gdy jest nam smutno, gdy mamy problem do rozwiązania, gdy odnosimy wrażenie, że nikt lepiej nas nie zrozumie niż my sami.... Te bardzo ludzkie rozterki są bardzo ważnym elementem treści utworów literackich. Ów zapis myśli i uczuć nazwano monologiem od greckiego słowa „monologos czyli mówiący do siebie”.
Zaprezentuję państwu trzy „rozmowy z samym sobą” reprezentujące trzy epoki i trzy rodzaje literackie. Postaram się również udowodnić, iż monologi bohaterów literackich dotyczą zarówno spraw osobistych jak i problemów społeczno-politycznych. Ich treść i nastrój podyktowany jest losem, któremu ulega ludzkie życie oraz wyborem. To ludzka wędrówki po ścieżkach życia i okoliczności jej towarzyszące rodzą osobiste refleksje.
Pierwszy monolog będący przedmiotem moich rozważań to monolog podmiotu lirycznego „Trenów” Jana Kochanowskiego. Nie możemy rozpatrywać cyklu dziewiętnastu utworów bez przywołania postaci autora. On jest podmiotem lirycznym wierszy, gdyż jego dotknęła osobista tragedia. W swoich utworach odzwierciedlił przeżycia rodzinne i najbardziej osobiste uczucia. To szczere wyznanie ojca, a zarazem traktat filozoficzny o ludzkim losie. Spotykamy się tutaj z wyrazami buntu wobec świata i próbą pogodzenia z losem. W kompozycji „Trenów” autor zastosował kompozycję zbliżoną do starożytnego epicedium (utworu poświęconego osobie zmarłej): pierwsze utwory przynoszą pochwałę osoby zmarłej, środkowe wiersze to opłakiwanie, końcowe - poszukiwanie pocieszenia, prowadzące do pogodzenia się z losem. W „Trenie X” do punktu kulminacyjnego dochodzi rozpacz ojca po stracie ukochanego dziecka.
Kolejny bohater rozmawiający sam ze sobą to Kordian, tytułowy bohater dramatu Słowackiego. Jest romantykiem poszukującym własnej drogi życiowej. Po odtrąceniu przez ukochaną kobietę i próbie samobójczej Kordian wyrusza w podróż. W Londynie podczas rozmowy z Dozorcą słyszy, że światem rządzi pieniądz. Można za nie kupić, np. miejsce w parlamencie czy sławę. W Dover, czytając „Króla Leara” Kordian uświadamia sobie, jak wielka jest przepaść między światem poezji a rzeczywistością. Kolejnym rozczarowaniem jest idealizowana przez romantyków miłość. Podczas pobytu we Włoszech Kordian nawiązuje romans z Wiolettą, która zapewnia go o głębokim uczuciu. Szybko okazuje się, że dziewczynie zależy tylko na klejnotach. Podczas audiencji w Watykanie na ręce papieża składa ziemię z ojczystego kraju, z prośbą o jej poświęcenie. Ten zaś karze Polakom czcić cara. Papież wygłasza znamienne słowa
„Na pobitych Polaków pierwszy klątwę rzucę!
Niechaj wiara, jak drzewo oliwkowe, buja,
A lud pod jego cieniem żyje.”
Podczas wyprawy Kordian zrozumiał, że na świecie wcale nie są najważniejsze uczucia, ale władza i pieniądze. Ostatni etap wędrówki to szczyt Mont Blanc. Tutaj Kordian odnajduje sens i cel swego istnienia.
Kolejną postacią wartą uwagi jest Stanisław Wokulski, bohater „Lalki” Bolesława Prusa. To syn zubożałego szlachcica . Pracował w winiarni Hopfera, w której poznał pracujących studentów. Wstąpił do Szkoły Przygotowawczej, a gdy pomyślnie zdał w niej końcowe egzaminy – do Szkoły Głównej. Przerwał jednak studia i jak na romantyka przystało wziął udział w powstaniu styczniowym, przez co został zesłany na Syberię do Irkucka. Po powrocie do Warszawy dzięki pomocy przyjaciela –Rzeckiego – został przyjęty do sklepu Jana Mincla. Po jego śmierci ożenił się z wdową, ale szybko sam został wdowcem i odziedziczył duży majątek po żonie. W teatrze ujrzał Izabelę Łęcką i zakochał się w niej. Postanowił zdobyć dla niej majątek i dlatego wyjechał na wojnę rosyjsko-turecką, z której wrócił z pokaźną sumą pieniędzy. Miłość romantyczna zrodziła w nim pozytywistyczne działania. Wszelkimi sposobami próbował zdobyć serce panny Łęckiej: otworzył nowy sklep, założył spółkę do handlu ze Wschodem, prowadził interesy z Rosjaninem Suzinem oraz udzielał się charytatywnie: pomógł między innymi prostytutce Mariannie, furmanowi Wysokiemu, a także Węgiełkowi. Ta dwoistość różnych epok w jednej duszy powoduje, iż jego monolog wewnętrzny zawarty w rozdziale VIII powieści jest wyrazem rozterek romantycznego powstańca w pozytywistycznym świecie.
Wnętrze człowieka to wielka tajemnica. O ile radość łatwo i chętnie jest przekazywana otoczeniu, o tyle ból, smutek, rozpacz najczęściej ukrywa się właśnie w ludzkiej duszy, a jedynym sposobem jej wyrażenia jest rozmowa z samym sobą.
Tak czyni Jan Kochanowski w „Trenach”, zaś przytaczany przeze mnie tren X –zawiera cechy comploratio czyli opłakiwania zmarłej. To monolog liryczny pełen pytań i zwątpienia. Ból po stracie dziecka, rozdzierające uczucie żalu i zwątpienie we wszystko, wiodą poetę do pytań dotyczących życia po śmierci. Podmiot liryczny stawia pytania sam sobie, Bogu, komukolwiek: pyta, w którą stronę pomknęła dusza córki, w jakiej jest krainie .
„Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?
W którą stronę, w którąś się krainę udała?”
Ojciec w swej tęsknocie błądzi myślami we wszelkie znane mu miejsca pobytu duszy po śmierci: chrześcijański raj, grecka kraina zmarłych, do której podąża się łodzią Charona, wschodnia reinkarnację? Przez głowę przebiega mu nawet myśl, że jeśli na jej duszy została choćby jedna mała zmaza, to może jest w czyśćcu i tam czeka na wejście do raju. Nic nie jest jednak w stanie wypełnić bólu zrozpaczonego ojca. Smutek i brak wiary przywodzi go do wniosku, że być może dalej, tam gdzie zmierzamy, jest tylko pustka. I to powoduje, że podmiot liryczny przeżywa głęboki rozłam wewnętrzny dotyczący religii. Kryzys i zwątpienie godzą w samą obecność Boga w świecie. Podmiot liryczny prosi córeczkę o pocieszenie. Wiersz kończy się błagalną prośbą do córeczki, aby w jakiejkolwiek postaci pojawiła się przed ojcem:
„Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest, lituj mej żałości,
A nie możesz li w onej dawnej swej całości,
Pociesz mnie, jako możesz, a staw się przede mną,
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną”.
Inaczej ma się rzecz z Kordianem. Bohater Słowackiego pełen rozgoryczenia do współczesnego mu świata staje na szczycie Mont Blanc. Tu w samotności przemawia sam do siebie. To spontaniczny monolog-spowiedź, w którym zwątpienie splata się z entuzjazmem, a rozpacz z nadzieją. Kordian szuka harmonii świata. Znajduje ją w porządku natury, w bezkolizyjnym ruchu ciał niebieskich, w krystalicznie czystym górskim powietrzu. Rozdarty między żądzą czynu a zniewoleniem Kordian doznaje poczucia ogromnej mocy.
„Jam jest posąg człowieka na posągu świata.
O gdyby tak się wedrzeć na umysłów górę,
Gdyby stanąć na ludzkich myśli piramidzie,
I przebić czołem przesądów chmurę,
I być najwyższą myślą wcieloną...”
W końcu dostrzega upragniony cel. W szwajcarskiej tradycji narodowej odnajduje bohatera, Arnolda Winkelrieda. Polska ma stać się właśnie Winkelriedem narodów. Jako kraj „przedmurza” niegdyś broniący chrześcijaństwa przed inwazją muzułmańską - ma teraz bronić się przed ekspansją caratu. Samotny bohater jest gotowy poświęcić własne życie za naród, odnajduje swój życiowy cel, którym staje się walka o wolność swojego kraju:
„Duch rycerza powstał z lodów....
Winkelried dzidy wrogów zebrał i w pierś włożył,
Ludy! Winekelried ożył!
Polska Winkelriedem narodów!
Poświęci się, choć padnie jak dawniej! jak nieraz !”
Kordian całym sercem wierzy w słuszność sprawy narodowej, jej oddaje się bez reszty. To droga ku wolności jego serca. Nareszcie ma cel, nareszcie może działać, a nie tkwić bezradnie w beznadziejności świata. To również droga ku wolności zniewolonego narodu – Polski. Kordian wierzy, iż poświęcając samego siebie wywalczy niepodległość dla narodu. Słuszność podjętej decyzji w rozmowie samego z sobą potwierdza cudowne przeniesienie Kordiana do ojczyzny. Bohater otoczony zostaje przez chmurę i przeniesiony przez wiatry w „mgłę” do Polski.
Natomiast Stanisław Wokulski początkowo wydaje się być klasycznym pozytywistą. Zdobywa duży majątek. Marzy o stworzeniu wynalazku, który mógłby przyczynić się do rozwoju nauki. Jest realizatorem postulatu pracy organicznej, która zakłada, że jednostka bogacąca się, ma wpływ na wzrost zamożności narodu. Stanisław rozbudowuje swój sklep, zakłada spółki handlowe, dzięki którym ożywia się gospodarka. Realizuje także hasła związane z pracą u podstaw. Bohater zauważa sytuacje ludzi, nierówność ekonomiczną, niedolę, brak umiaru oraz brak nadziei na zmianę własnego losu i stara się jej pomóc. W rozdziale ósmym powieści „Medytacje” poznajemy bliżej wiele myśli Stanisława. Dotyczą one zarówno spraw społeczno-ekonomicznych jak i osobistych. Oczami Wokulskiego analizujemy ówczesne zjawiska społeczne. Głównym problemem jest sytuacja ludzi, nierówność ekonomiczna, niedola, brak umiaru oraz brak nadziei na zmianę własnego losu. Dostrzega to Stanisław i komentuje:
„ Oto miniatura kraju (...) w którym wszystko dąży do spodlenia i wytępienia rasy. Jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty. Praca odejmuje sobie od ust, ażeby karmić niedołęgów; miłosierdzie hoduje bezczelnych próżniaków, a ubóstwo nie mogące zdobyć się na sprzęty otacza się wiecznie głodnymi dziećmi, których największą zaletą jest wczesna śmierć. Tu nie poradzi jednostka z inicjatywą, bo wszystko sprzysięgło się, ażeby ją spętać i zużyć w pustej walce - o nic.”
Trafnie ukazuje przepaść społeczną między światem arystokracji a biedotą. Bohater w swych rozmyślaniach porównuje arystokrację z barwnym motylem, a niższe warstwy społeczne z robakiem w ziemi:
„ Motyle istnieją także w rodzaju ludzkim: piękna barwa, latanie nad powierzchnią życia, karmienie się słodyczami, bez których giną - oto ich zajęcie. A ty, robaku, nurtuj ziemię i przerabiaj ją na grunt zdolny do siewu. Oni bawią się, ty pracuj; dla nich istnieje wolna przestrzeń i światło, a ty ciesz się jednym tylko przywilejem: zrastania się, jeżeli cię rozdepcze ktoś nieuważny.”
Podczas wędrówki po Powiślu monolog wewnętrzny Wokulskiego współgra z otaczającym go krajobrazem. To ponury obraz: zapadnięte domy, z dachami porosłymi mchem, okna łatane papierem albo zatkane łachmanami, rudery zamieszkane przez nędzarzy, biednych robotników, którzy żyją w skrajnej nędzy. Chorzy i biedni, obdarci mężczyźni, mizerne dzieci i brudne kobiet, większość często bez dachu nad głową. Zdegenerowani fizycznie i psychicznie. Domy na Powiślu to ruiny, a ich mieszkańcy to wiecznie czekający na pracę ludzie. Stanisław rozmyśla na temat ludzkiej bezsilności oraz niedoli człowieka. Ale nie tylko te sprawy są przedmiotem jego troski. Pozytywista jest zakochany i nie może uciec od miłości. Z jego monologu wewnętrznego dowiadujemy się min. o momencie, w którym pierwszy raz w teatrze ujrzał Izabelę. To miłość do niej staje się siłą napędową kupca.
Każde jego działanie było działaniem w kierunku zdobycia kobiety z arystokratycznego rodu. Wspomnienie o Izie na spacerze smutną warszawską ulicą miesza się w jego wnętrzu z krytyczną oceną rzeczywistości. To wewnętrzne rozdarcie jest cechą bohatera „Lalki”. Dostrzegamy w nim cechy romantycznego kochanka, jakim był Kordian, który na szczycie Mont Blanc odnalazł swą drogę. Z Wokulskim Prus obszedł się bardziej brutalnie. Najpierw rzucił go na tory, a potem zostawił samemu sobie. Nie dopisał nam jego losów. Idąc śladem rozdziału ósmego, kończącego się zwolnieniem z pracy Mraczewskiego z powodu właśnie Izabeli, możemy przypuszczać, iż rozterki nigdy nie opuściły naszego bohatera.
Każdy z omawianych przeze mnie monologów ma swoje indywidualne i wyraziste cechy. W sposób sugestywny wyrażają uczucia wskazanych postaci, ich postawę wobec ludzi i rzeczywistości, w której prowadzą rozmowy z samym sobą.
Tren Kochanowskiego to gatunek literacki zaliczany do liryki. Zawiera wszystkie istotne cechy tego rodzaju literackiego. Tren X to przykład liryki bezpośredniej, „ja” liryczne wyznaje swoje uczucia, przeżycia, myśli. Mają one charakter osobisty. Elementem dominującym jest dziewięć pytań retorycznych. Służą one wzmocnieniu uwagi odbiorcy, budowanie wspólnej płaszczyzny refleksji ze słuchaczem. Pytania są wyrazem bezradności, niepewności i wątpliwości ojca opłakującego zmarłą córkę. Kochanowski rozpaczliwie szuka odpowiedzi na pytanie „Gdzieś jest?”. Rozpacz, poczucie krzywdy, niemiłosierny ból sprawia, że ojciec zaczyna wątpić w istnienie zaświatów. To postawa bardzo charakterystyczna dla człowieka żyjącego w rozpaczy.
Następnym środkiem stylistycznym oddającym charakter trenu jest apostrofa „Orszulo mój wdzięczna”. Świadczy ona o serdecznym stosunku podmiotu lirycznego do zmarłej, co jeszcze bardziej podkreśla smutek ojca poszukującego duszy dziecka w różnych systemach filozoficznych i wierzeniach. Apostrofa i dziewięć pytań retorycznych trenu X są dowodem na brak realnej możliwości odnalezienia zmarłej nawet pośród zmarłych.
Monolog Kordiana wchodzi w skład dramatu. Mimo iż jest to dramat romantyczny, bardzo często traktowany jako niesceniczny, to zawiera podstawowy element tego rodzaju literackiego - bohatera poznajemy poprzez wypowiedzi i działanie. Na szczycie Mont Blanc wygłasza monolog, którego już sama budowa świadczy o walce, jaka toczy się w duszy młodzieńca. O ile utwór Kochanowskiego jest wierszem o regularnej budowie – wiersz stychiczny trzynastozgłoskowy o schemacie (7+6), to wypowiedzi Kordiana daleko do tej regularności. Różnorodne środki ekspresji, zwłaszcza składniowe, oddają dynamiczny charakter monologu. Wypowiedzenia kończące się wielokropkami podkreślają niepewność bohatera w poszukiwaniu sensu życia, są momentami zawahania. Aż trzy pod rząd występują w pierwszej części monologu, kiedy Kordian rozpoczyna swe poszukiwania. Kolejne – to następne chwile wątpliwości. Wypowiedzenia wykrzyknikowe pełnią dwojaką rolę. Pierwsze zdanie zakończone wykrzyknikiem to element strachu przed spojrzeniem w przepaść, metaforycznie – przepaść swego życia. Kolejne pojawiają się w chwili euforii - odnalezienia sensu istnienia, odkryciu Winkerieda jako symbolu wyzwolenia Polski. Wykrzyknikiem kończy się wypowiedź Kordiana. Pojawiają się w niej również pytania, ale nie są to pytania retoryczne. Na każde z nich otrzymujemy odpowiedź. Wymienne stosowanie różnych zdań w połączeniu z równoważnikami zdania oddają niepokój bohatera, jego wewnętrzne emocje. Zestawienie zdań krótkich i długich wprowadza ładunek ekspresji. Tak przemawia Kordian.
Wokulski przemawia inaczej. Przemawia językiem prozy, gdyż jest postacią utworu epickiego. Jego monolog wewnętrzny to zarówno słowa jego samego jak i narratora. Tak bowiem jest konstruowany monolog wewnętrzny w powieści realistycznej.
Rozmowa Wokulskiego z samym sobą w rozdziale VIII „Lalki” wtopiona jest w opis miasta. Elementem akcji jest tu spacer Stanisława po Powiślu i Starówce, spotkanie Wysockiego, pobyt w sklepie. Elementem fabuły – wspomnienie o pierwszych latach pracy w handlu, małżeństwie z Minclową i spotkaniu Izabeli. Taki kształt monologu pozwala na przedstawienie rozterek Wokulskiego, jego poczynań oraz myśli, które zapełniają serce i duszę kupca.
Jego podstawowym literackim budulcem jest mowa zależna, pozornie zależna i niezależna. Mowa pozornie zależna charakteryzująca się tym, że monolog zostaje wchłonięty przez narrację, ale mimo to zachowuje szereg znamion samodzielności i bezpośredniości przytoczenia. Narrator mówi pozornie od siebie, posługuje się formami językowymi właściwymi opowiadaniu, ale w rzeczywistości przekazuje wiernie myśli bohatera. Oto przykład:
„Nieustanny turkot i szmer wydał się Wokulskiemu nieznośnym, a wewnętrzna pustka straszliwą. Chciał czymś się zająć i przypomniał sobie, że jeden z zagranicznych kapitalistów pytał go o zdanie w kwestii bulwarów nad Wisłą. Zdanie już miał wyrobione: Warszawa całym swoim ogromem ciąży i zsuwa się ku Wiśle. Gdyby brzeg rzeki obwarować bulwarami, powstałaby tam najpiękniejsza część miasta: gmachy, sklepy, aleje...”
Postawa narratora jest tu zgodna z postawą Wokulskiego. Wszechwiedzący narrator nie tylko wie i czuje to samo co Stanisław, ale również popiera jego zdanie np. na temat w/w bulwarów.
Mowa zależna dotyczy głównie myśli Wokulskiego. W cytowanym rozdziale „Lalki” narrator stosuje głównie słowa „czuł, myślał.”
„Czuł w duszy dziwną pustkę, a na samym jej dnie coś jakby kroplę piekącej goryczy. Żadnych sił, żadnych pragnień, nic, tylko tę kroplę tak małą, że jej niepodobna dojrzeć, a tak gorzką, że cały świat można by nią zatruć.”
Jeśli Wokulski chce coś głośno powiedzieć, narrator pozwala mu na to. Nie ma w tej części „Lalki” typowych zdań podrzędnie złożonych informujących o słowach bohatera.
Sposób i styl narracji rozdziału jest zatem zróżnicowany. Przeplatają się tu dwa typy narracji pierwszy typ reprezentuje narrację obiektywną (odautorską) natomiast drugi typ - narrację personalną. Narracja odautorska ukazuje obiektywy obraz rzeczywistości stworzonej przez autora, natomiast personalna pozwala nam poznać świat, jaki widnieje w świadomości bohatera. Duża ilość dialogów oraz cytowania myśli Wokulskiego sprawia, iż czytelnik niemal sam odczuwa to samo co bohater, utożsamia się z nim. Rzeczywistość, która otacza Wokulskiego jest rzeczywistością czytelnika.
Rozmowy z samym sobą są konieczne, by zrozumieć postawy bohaterów literackich prezentowanych przeze mnie. Ich zwątpienie, entuzjazm, rozpacz i nadzieja to elementy poszukiwania harmonii świata. Są rozdarci między żądzą czynu a niemożnością jego wykonania ze względu na niesprzyjające okoliczności życiowe. Prowadzi to do wyrażania swych uczuć w samotności, poprzez poezję i wewnętrzne rozmyślania. Ale to właśnie ludzie o wielkim sercu, uczciwej duszy i poczuciu własnej godności potrafią ukryć, a równocześnie wyrazić swe uczucia w sposób niezwykle sugestywny.
Rozmowa z samym sobą to poszukiwanie własnego „ja”, a „poznanie samego siebie jest ważniejsze od poznania świata i praw nim rządzących” jak powiedział święty Augustyn.

Komentarze
Prześlij komentarz